poniedziałek, 27 lutego 2012

Pielęgnacja twarzy

Ostatnio natknęłam się na ciekawy artykuł, dotyczący pięlęgnacji skóry. Otóż jak w dawnych czasach radzono  sobie ze skórnymi niedoskonałościami domowymi składnikami.


Trądzik
Niezastąpione okazywały się drożdże. Mieszano je z mlekiem (uzyskując fakturę papki), po czym nakładano na twarz i zmywano po ok. 15 minutach. Aby rezultaty były zadowalające, metodę stosowano 2 razy w tygodniu.
Jeśli trądzik pozostawił niemiłe pamiątki w postaci przebarwień, nasze babcie nacierały je cytryną, następnie przemywały ciepłą wodą. Znana była też antybakteryjna maseczka z cebuli - startą na tarce cebulę lub sok z cebuli mieszano z łyżką otrębów owsianych i łyżeczką miodu.
Tłusta cera
Podobno substancje znajdujące się w sałacie absorbują nadmiar sebum. Aby uzyskać efekt zmatowienia, nasze babcie robiły sobie maseczkę na twarz z soków z liści sałaty. Inną metodą było zmieszanie białka jajek z kilkoma kroplami soku z cytryny i ubicie ich na gęstą pianę. Taką miksturę nakładano na twarz i po 15 minutach spłukiwano
Powiększone pory
Kiszona kapusta okazywała się znakomita do walki z rozszerzonymi porami i nadmiernie przetłuszczającą się skórą. Pod bieżącą wodą opłukiwano liście kapusty, a następnie kładziono ją na tłuste partie twarzy, na ok. 3 minuty.
Alternatywą dla kapuścianej maseczki była papka z połowy żółtka, do której dodawano pół łyżeczki soku z cytryny, pół łyżeczki miodu i 2 łyżeczki oleju roślinnego. Składniki mieszano do uzyskania jednolitej masy, następnie nakładano na twarz i spłukiwano po 10 minutach.
Zmęczona i wrażliwa cera
Gdy cera była zmęczona, skłonna do podrażnień oraz z pękającymi naczynkami, babcie przygotowywały napar z czarnego bzu, który działał nie tylko odświeżająco, ale również regenerująco. Należało łyżeczkę kwiatów czarnego bzu zalać szklanką gorącej wody i zostawić pod przykryciem na kwadrans. Ostudzonym naparem przemywały twarz.
To by było na tyle. Myślę, że są to dość przydatne porady ;)

8 komentarzy:

  1. drożdże przetestuję z chcęcią

    OdpowiedzUsuń
  2. jaką ma konstystencję ? na ile starcza ? :))

    OdpowiedzUsuń
  3. notka ciekawa może się przydać ;P
    też obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o to dobrze, może się skuszę jednak :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oo, a to ciekawe :) obserwuję! :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :) Za wszystkie się odwdzięczam ;)