wtorek, 12 czerwca 2012

Nad Soliną

Wycieczka jednak się odbyła. Było o wiele ciekawiej, bo kierowca zabrał ze sobą swoją trzyletnią wnuczkę, z którą również jechała jej mama. Mała Maja jest przesłodka <3 śpiewała nam różne piosenki w autokarze i wszystkiego pilnowała :D Ahh aż sama chciałabym mieć taką córeczkę :D
Po przyjeździe wybraliśmy się na godzinny rejs statkiem, a potem 3godziny wolnego. Tak więc zwiedzaliśmy, kupowaliśmy pamiątki itd. A potem poszłam nad brzeg jeziora podziwiać rybki. Było ich bardzo dużo :O Parę osób poszło do lunaparku, a reszta siedziała na zaporze i po prostu grała w karty :D



Tak w ogóle, to zaczęłam oglądać mecz w 10 minucie, a tu 2:0 dla Czech! Po tej porażce z Rosją widać, że wzięli się w garść. Teraz tylko kibicować Polsce z Rosją!

6 komentarzy:

  1. ale fajnie! jak ja już dawno nie byłam na takiej zorganizowanej wycieczce...ostatni raz: w zeszłym roku!
    no ale cóż, czas mnie posunął i teraz sama muszę sobie organizować. ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam takie słodkie dzieciaszki :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam małe dzieci ♥
    Haah, tak obstawiałam, że Polska zremisuje z Rosjanami ^.^

    OdpowiedzUsuń
  4. Małe dzieciaki są słodkie ;)
    Widzę, że wycieczka się udała ^^

    Zapraszam do mnie ;p
    koffamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do mnie na konkurs (fajnie by było jak byś wzięła udział ;p)

    koffamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :) Za wszystkie się odwdzięczam ;)